photo1 photo1 photo1 photo1 photo1 photo1 photo1 photo8 photo9 photo10

Operacja Zanzibar

środa 6.06.2012

Zanzibar – wyspa czterech kultur pachnąca wanilią i cynamonem – to miejsce przypominające raj na Ziemi. Osławione zanzibarskie plaże częstujące bielą piasku i błękitem nieba, na których wschody słońca zdają się być najpiękniejsze ze wszystkich, jakie możemy ujrzeć w innych częściach świata – aki obraz tej afrykańskiej wyspy staje nam przed oczami, gdy widzimy kuszące reklamy wakacji z biur podróży.

Jednak, gdy poczytamy więcej o życiu mieszkańców Wyspy Przypraw okazuje się nie być ono tak beztroskie i kolorowe. Gospodarstwa w wioskach Zanzibaru utrzymują się dzięki pracy zwierząt, które często nie są w stanie, dosłownie i w przenośni, udźwignąć ciężaru pracy na nich nałożonej. Takie osły, krowy i kuce częstą stają się ofiarami niedbalstwa swych właścicieli. W 2009 roku na Zanzibarze, nieopodal Stone Town, powstał ośrodek, którego celem jest niesienie pomocy zwierzętom pracującym, a także wpłynięcie na świadomość właścicieli zwierząt, aby los tych czworonogów choć trochę uległ poprawie. Przez kilka lat działalności ZAASO (Zanzibar Animals Affection Society), bo tak właśnie nazwany został ten ośrodek, wiele na wyspie uległo poprawie. Wciąż jednak do ZAASO trafia wiele zaniedbanych i porzucanych zwierząt, potrzeba rąk do pracy.

Właśnie dlatego zdecydowałyśmy się spędzić część naszych wakacji po 4 roku studiów pomagając lekarzowi weterynarii współpracującemu z ZAASO. Możliwość wzięcia udziału w ratowaniu zwierząt Czarnego Lądu będzie dla nas niezwykłym przeżyciem, a także szansą na zdobycie dużego doświadczenia w pracy lekarza weterynarii z wieloma gatunkami zwierząt towarzyszących, jak i gospodarskich, w warunkach szpitalnych oraz terenowych. Zdobytą wiedzę oraz doświadczenie wykorzystamy w przyszłej pracy lekarskiej.

Część naszej wyprawy zamierzamy spędzić również odwiedzając lądową Tanzanię, w której da się jeszcze odnaleźć zakątki dzikiej przyrody niezmienionej wpływami człowieka. Podczas podróży znajdziemy się między innymi w pełnych zieleni i drapieżników parkach narodowych północnej Tanzanii, staniemy u stóp Kilimandżaro oraz na brzegu największego jeziora słodkowodnego świata – Jeziora Wiktorii.

Każdy internauta może pomóc nam w zebraniu środków finansowych na wyprawę. Wystarczy tylko oddać na nas głos w konkursie „Stypendium z Wyboru” pod linkiem: http://stypendiumzwyboru.absolvent.pl/uczestnicy/projekt-zanzibar-wolontariat-w-zaaso-tanzania-944. Zagłosować można na samym dole strony korzystając z niebieskiego przycisku Facebook’a „Zaloguj się, aby zagłosować” i postępując zgodnie z instrukcją. Gdy pojawi się różowa ramka z serduszkiem i napisem „Oddaj głos”, klikamy i zrobione! Dziękujemy!

Więcej o wyprawie przeczytać można na stronie www.projektzanzibar.pl. Zapraszamy również na Facebook’a: www.facebook.pl/ProjektZanzibar.


Emilia Liwocha Anna Jakubczak

Operacja Dzika Ameryka

piątek 25.05.2012

Pasja, która staje się przyszłością i upragnionym zawodem, jest jak spełnienie wszystkich marzeń na raz. Jednakże, aby osiągnąć postawiony przed sobą tak dalekosiężny cel, należy uzbroić się w cierpliwość i ogrom samozaparcia począwszy już od pierwszych, najdrobniejszych kroków.

Chciałabym zostać weterynarzem dzikich zwierząt. Takim, co mieszka skromnie na odludziu w otoczeniu jadowitych węży i pająków, bez zasięgu ani internetu i biega codziennie po buszu z głową zajętą problemami dzikiego świata. Wszystko to dlatego, że zawód ten daje podwójną radość – pozwala bowiem na ratowanie gatunków zagrożonych wyginięciem, a tym samym całego piękna i wolności naszej Ziemi.

Marzenie dość nietypowe, ale… czy niemożliwe? Praktyka w pracy weterynarza to sprawa nadrzędna. Aby ją zdobyć, ze względów oczywistych postanowiłam wyruszyć w głąb egzotyki. Poznałam świat tygrysów i słoni w Tajlandii, a także leczyłam święte krowy w Indiach i brałam udział w operacji nosa u wielbłąda. Przekonanie o prawdziwości mojej pasji tylko narastało i kazało działać dalej. Tak trafiłam do Afryki, gdzie opiekowałam się osieroconymi nosorożcami, uczyłam się tropienia dzikich zwierząt w buszu, robiłam sekcję słonia i pomagałam uwolnić lwy zaplątane w sieci kłusowników, o czym można poczytać na blogu www.projectwildlife.wordpress.com

Tym razem pragnę udać się do serca Ameryki Południowej – Boliwii, gdzie jako wolontariuszka będę pomagać w leczeniu zwierząt zamieszkujących amazońską dżunglę. To właśnie tam najliczniej poluje się i sprzedaje zniewolone sieroty w ręce bezlitosnych wyzyskiwaczy. Ośrodek, do którego się udam, ratuje zwierzęta i zapewnia im opiekę medyczną tak, aby w przyszłości mogły odzyskać utraconą wolność. Wiele z nich doznało licznych krzywd i nie potrafi odnaleźć się w ich naturalnym świecie, dlatego na miejscu leczy się nie tylko rany, ale też psychikę.

Wyjazd ten pozwoli mi zdobyć nie tylko kolejne doświadczenia, ale też pomoże zwierzętom skrzywdzonym przez człowieka. Aby zrealizować swoje plany, staram się o fundusze w konkursie „Stypendium z Wyboru”. Od Was zależy, czy mi się to uda, bowiem liczba uzyskanych głosów zadecyduje o zwycięstwie. Dlatego gorąco proszę Was o głosowanie na moją aplikację, która znajduje się pod adresem : http://stypendiumzwyboru.absolvent.pl/uczestnicy/operacja-dzika-ameryka-1083

Dziękuję!


Krótka instrukcja głosowania:

– należy połączyć się z facebookiem (link znajduje się w dolnym lewym rogu aplikacji)

– następnie w tym samym miejscu pojawi się różowy przycisk z serduszkiem i napisem „oddaj głos”

– po jego kliknięciu możesz opublikować link z moją aplikacją na swojej tablicy i zachęcić znajomych do głosowania


Natalia Rożniewska


Copyright © 2009 – Wydział Medycyny Weterynaryjnej. -Logowanie -Kontakt z adminem - Twoje IP:

Wszelkie znaki graficzne użyte w serwisie stanowią własność odpowiednich instytucji i zostały użyte wyłącznie w celach informacyjnych